Hejka :)
Dziś wreszcie przyszłam do szkoły i było bardzo śmiesznie !
Więc tak pierwsza lekcja była to technika ale, że nic nie wiedziałam na tej godzinie szliśmy do kościoła . Siedziałyśmy razem z koleżanką pod klasą i się dziwimy czemu nikgo nie ma ? ;o . Pod salę przyszła pani od techniki. Powiedziałam ''czemu nie w kościele ? '' A. my nic o tym nie wiemy ... . I pędziłyśmy co sił by dogonić klasę . Dogoniłyśmy i poszliśmy na mszę . Następnie był Wf . Graliśmy w piłkę i przegrała nasza drużyna i z podniety nasz kolega się rozebrał ... niezadowalający widok. Następnie na przyrodzie oglądaliśmy film. Nic ciekawego . I matma czyli apel xd . Następnie polski film. I w końcu kabaret był bardzo śmieszny !. Po apelu mieliśmy ocenić ich kabaret od 1 do 6 . Ja dałam 6. Ale , nasz kolega dał 0 . Ponieważ mu się nie podobało to ,że chłopcy byli poprzebierani po dziewczyny. I nasz kolega krzyknął ze złości . Proszę pani Kuba to g*j ponieważ nie lubi dziewczyn woli chłopców. I teraz wszyscy go tak nazywają xd . Jak to powiedział to nie zaprzeczył zastanawiam się o tym .. ;D
Pa ;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz